Moje Zakupy Rossmann -40%

Cześć Wszystkim!
Po promocji w Rossmannie także i ja chce Wam pokazać moje zdobycze. Nie jest ich dużo, ponieważ ostatnio bardzo ograniczam się w kwestii kosmetyków, bo mam ich zbyt dużo (nie sądziłam że kiedyś to powiem :P). Kusiła mnie też promocja w SuperPharm, która dotyczyła nie tylko kosmetyków kolorowych lecz produktów do włosów i pielęgnacji, ale zrezygnowałam, bo z pewnością wyszłabym z pełnym koszykiem dobroci i pustym portfelem ;).


1. Szminka Wibo w odcieniu 06
2. Eyeliner w pędzelku Wibo
3. Puder Rimmel Stay Matte
4. Loreal Super Liner
5. Maybelline Color Tatoo

Zakup kosmetyki były bardzo przemyślane i kupiłam jedynie te "niezbędne". Zdecydowałam się na cienie w kremie Maybelline, ponieważ mam już jeden z nich (słynny kolor Taupe) i bardzo sprawdza się gdy chcemy szybko wykonać efektowny makijaż. Kolejny kosmetyk, który zawsze się przydaje, a ostatnio nie mam do niego szczęścia to eyeliner. Super liner z Loreal już jest moim ulubieńcem i z pewnością pozostanie na długo w mojej kosmetyczce, ale o tym wkrótce!

Jakie są Wasze zakupy promocyjne? Czy udałyście się także do Superpharm lub Hebe?

Rossmann -40% lista zakupów!

Cześć Wam!
Kto jeszcze nie słyszał o tym, że podobno Rossmann znowu robi akcję promocyjną -40% na kosmetyki do makijażu? W związku z tym, postanowiłam przygotować Wam krótką listę produktów, które zamierzam kupić. Mam nadzieję, że będzie Wam ona pomocna (sama chętnie czekam na takie posty na innych blogach).

Jako pierwszą rzecz wybrałam cienie w kremie Maybelline Colour Tatoo:

Na mojej liście znalała się także ulubiona maskara z Bourjois:

Kolejny hit to puder Rimmel Stay Matte:
Eyeliner Loreal (koniecznie w pisaku!):
Pomadki Wibo Elixir (mam jeden kolor, ale przyda się więcej ;)):

Czy Wy macie swoją listę? Napiszcie co chcecie kupić :)

Woski Yankee Candle

Cześć Wszystkim!

Od pewnego czasu szał wosków Yankee Canle trwa. U mnie nie pojawił się jeszcze żaden post na ten temat, a więc trzeba to nadrobić. Posiadam na razie małą kolekcję tart i dzisiaj chciałabym Wam pokazać trzy, które mam najdłużej.


Turquoise Sky:

Opis producenta: Wyjątkowy zapach Yankee Candle o zapachu świeżej bryzy morskiej, trawy oraz piżma.

Kiedy poczułam ten zapach w sklepie bardzo spodobała mi się jego świeżość i intensywny morski aromat. Lubię mocne zapachy i zależy mi na tym aby czuć wosk cały czas kiedy pali się w kominku. Zawiodłam się jednak tym, że w tarcie wosk jest wyrazisty, natomiast w trakcie podgrzewania czuć go jedynie na samym początku.
Fluffy Towels:

Opis producenta: Niesamowicie świeży zapach dopiero co wypranych ręczników zdjętych ze sznurka, uzupełniony o nity cytryny, lawendy, jabłka i lilii. 

Według mnie to najsłabszy zapach z dzisiaj prezentowanych. Kupiłam go jako pierwszy i dość dobrze go poznałam paląc niemalże co wieczór. Jest to nic innego jak zapach proszku do prania, który z czasem może się znudzić. Nie jest on zbyt mocny i nie utrzymuje się długo w powietrzu.
Midsummer's Night:

Opis producenta: Odurzająca męska mieszanka piżma, paczuli, szałwii i mahoniowej wody kolońskiej.

Mój faworyt wśród dzisiejszych trzech. Jest to typowy męski, wyrazisty, intensywny zapach, który czuć w czasie palenia jak i następnego dnia. Kupiłam go z myślą o moim mężu, ale sama bardzo go polubiłam. Jeśli jesteście fankami męskich perfum ten zapach na pewno Wam się spodoba.

Cena: od 6 zł/ szt.
Dostępność: Organique, sklepy ze świecami, internet

Jakie zapachy lubicie najbardziej? Napiszcie w komentarzach, chętnie je wypróbuję :).