Ambasador marki Carmex

Witajcie!
Przepraszam bardzo za moją ostatnią nieobecność i brak postów na blogu, ale cały wolny czas poświęcam na pisanie pracy magisterskiej, a poza tym przez tą zimę mam strasznego lenia. Z ustęsknieniem czekam na wiosnę i słonko :).



A teraz wiadomość z ostatniej chwili!! Właśnie dowiedziałam się, że zostałam Ambasadorem marki Carmex!! Jestem w szoku, ponieważ nawet na to nie liczyłam, dlatego niedługo możecie spodziewać się recenzji tej marki (z którą miałam już styczność i jestem bardzo zadowolona) a także konkursu :).


Trzymajcie się i mam nadzieje, do do szybkiego napisania ;)

Dermedic Hydrain2 krem nawilżający

Cześć!
Czas zimy nie jest niestety dobry dla naszej skóry, dlatego trzeba ją mocno nawilżać. Ja posiadam cerę suchą co w tym okresie czyni ją jeszcze bardziej przesuszoną. Znalazłam jednak na to sposób, a dokładnie krem Dermedic Hydrain2.

 Opis producenta:

Krem ma baaardzo gęstą konsystencje i ja używam go jedynie na noc, ponieważ zostawia na naszej twarzy lekki film. Nie jest to krem który wchłania się w kilka sekund i nie czujemy go, jest to krem ciężki, który pozostawia skórę lekko tłustą, dlatego nie polecam go osobom które tego nie lubią, mi to jednak nie przeszkadza jeśli stosuje go na noc. Dzięki używaniu go po pewnym czasie zauważyłam, że moja cera nie jest tak sucha jak była i nie ma na niej żadnych suchych skórek. Jeśli macie taki problem jak ja polecam Wam ten produkt! Krem ten sprawdza się niestety jedynie zimą i tylko na noc, nie polecam używania go pod podkład. Nie podrażnia skóry, nie zapycha ani nie ściąga. Fajnie nawilża ale też natłuszcza.

Produkt zamknięty jest w szklanym słoiczku, który jest bardzo estetyczny i trwały.



Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Methylpropanediol, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol, Urea, PEG-100 Stearate (and) Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Stearic Acid, Tocopheryl Acetate, Triethanolamine, Agrylates/C10-30 Ak=lkyl Acrylate Crosspolymer, Xanthan Gum/DMDM Hydantoin (and) Methylchlorosothiazolinone (and) Metylisothiazolinone, EDTA, Parfum.
Swatch:

Cena: ok. 40 zł (teraz w promocji superPharm 1+1)
Dostępność: SuperPharm

Jakich kremów Wy używacie?

Bronzer Mozaika Collection 2000

Cześć Wam!
Chciałam Wam dzisiaj pokazać bronzer z firmy Collection w 2000. Bardzo go lubię ponieważ daje delikatne wykończenie, nie tworząc plam, jest idealny dla osób nie oczekujących bardzo spektakularnego wykonturowania twarzy lecz jedynie lekkiego podkreślenia policzków

Jest to bronzer, zwany też mozaiką gdyż posiada kilka odcieni brązu, od najjaśniejszego, przez domieszkę beżu aż do ciemnego brązu. Jest perłowy, co niektórym z Was mogłoby nie odpowiadać, lecz jego efekt nie jest nachalny i nie odznacza się bardzo na twarzy. Niestety w Polsce jest trudno dostępny, lecz jeśli macie możliwość aby go kupić z pewnością mogę Wam go polecić.
Swatch:

Cena: £2,99
Dostępność: Superdrug, boots

Colourful Make Up

Cześć!
W ostatnich postach pokazywałam Wam makijaże w kolorach niebieskich i zielonych, teraz postawiłam na odrobinę szaleństwa i zmalowałam brzoskwioniowo -niebieski makijaż. Cała powieka ruchoma pokryta jest kolorem brzoskwiniowym, natomiast dolna jest zaznaczona na ciemny niebieski. Zobaczcie efekty:
 Jak wykonać makijaż:
1. Całą powiekę ruchomą pokrywamy brzoskwiniowym cieniem nie wychodząc poza załamanie powieki. Następnie dokładnie rozcieramy granice lekko brązowym cieniem.
2. Dolną powiekę obrysowujemy czarną kredką (dla wzmocnienia koloru cieni) a następnie nakładamy na nią ciemno niebieski cień.
3. Linię wodną malujemy czarną kredką.
4. Rysujemy dość grubą czarną kreskę i tuszujemy rzęsy.

Użyte kosmetyki:
Twarz:
Podkład Pharmaceris 02
Puder Sephora
Bronzer Honolulu W7
Rozświetlacz MUA

Oczy:
Brzoskwionowy cień paletka Sleek Paraguaya
Niebieski cień paletka Sleek Glory
Brązowy cień Kobo Cafe Latte
Eyeliner Golden Rose i Sephora
Tusz Hean Elixir

Jak oceniacie takie połączenie kolorów? :)

Batiste floral&flirty blush

Cześć Dziewczyny!
Czas na recenzje chyba najpopularniejszego suchego szamponu w blogowym świecie jakim jest oczywiście Batiste. Kupiłam go będąc w Anglii (bez niego bym chyba nie wróciła do Polski ;)), ale z tego co wiem można go dostać także w Polsce w kosmetycznych sklepach internetowych z czego się bardzo cieszę, bo już kilka razy bardzo się sprawdził kiedy nie miałam czasu na umycie głowy a chciałam aby włosy wyglądały na bardziej świeże.


Ja posiadam wersje floral & flirty blush w największej butelce. Używam go dosyć często, zwłaszcza teraz, zimą ponieważ mam lenia jeśli chodzi o codzienne mycie głowy. Sprawdza się świetnie! Jeśli włosy są dzień lub dwa po myciu jest on niezastąpiony, niestety jeśli chodzi o dłuższe zwlekanie z myciem nie poradzi sobie on jeśli jesteście posiadaczkami przetłuszczających się włosów (ale czy taki kosmetyk w ogóle istnieje?). Ma bardzo przyjemny, delikatny zapach który z czasem wietrzeje i jest niewyczuwalny. Już mała ilość kosmetyku ładnie odświeży skórę głowy i sprawi że włosy lekko się uniosą i wyglądają jakby było iść dużo więcej, jest to dla mnie ogromny plus dlatego że moje włosy są raczej oklapnięte czego bardzo nie lubię. Jest jednak małe ALE... mianowicie zostawia on widoczną białą warstwę, jeśli dopiero macie zamiar użyć tego produktu pamiętajcie o tym aby dobrze wsmarować go w skórę bo inaczej będziecie wyglądały jakbyście miały siwe włosy. Wiem że jest też wersja dla brunetek gdzie spray jest ciemny ale akurat był wykupiony więc zdecydowałam się na ten. 

Sposób użycia:

* przepraszam za brak zdjęć na włosach, ale w zimowym świetle ciężko "uchwycić" pożądany efekt

Cena: £4,99
Dostępność: superdrug, boots, kosmetykomania, alledrogeria, allegro

Macie? Używacie? Jakie są Wasze wrażenia? :)

Eyeliner Golden Rose

Cześć!
Każda z nas wie jak ciężko jest dojść do wprawy aby robić równą, niezbyt grubą kreskę na powiece. Sama musiałam długo ćwiczyć, aby wychodziła w miarę prosta, choć i tak czasami mam dni kiedy po prostu nie jestem z niej zadowolona. Według mnie podstawą jest dobry eyeliner. Osobiście bardzo polubiłam się z eyelinerami w pisaku i głównie dzięki nim wychodzi i w miarę prosta kreska. Oto jeden z moich ulubionych:


Jest to Golden Rose Precision Liner. Ma fajną, szpiczastą końcówkę, która jest dość precyzyjna i łatwo maluje się nią kreskę. Jeśli jeszcze nie próbowałyście koniecznie ją sprawdźcie! Ja na początku popełniłam ten błąd i zaczęłam naukę kresek od eyelinera w pędzelku i uwierzcie była to dla mnie katorga... Teraz opanowałam także tego typu eyeliner jednak chyba już na zawsze pozostanę wierna pisakom lecz spróbuje innej firmy. W tym kosmetyku znalazłam jednak dwie wady. Pierwsza to to że nie uzyskamy bardzo czarnej kreski, dlatego poprawiam ją czarniejszym eyelinerem. Drugi minus jest taki że liner z Golden Rose nie jest najlepszy kiedy chcemy zrobić tak zwaną "jaskółkę" wyciągając dalej kreskę, jest ona zbyt gruba i szybko znika.
Swatch:
Cena: 16 zł
Dostępność: sklepy Golden Rose, internet, mniejsze drogerie.

Podsumowując, lubię ten eyeliner głównie ze względu na jego końcówkę, jednak następnym razem ochotę spróbować liner z Mememe oraz żelowy z Inglota, czy któraś z Was używała ich? Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do kresek?