Batiste floral&flirty blush

Cześć Dziewczyny!
Czas na recenzje chyba najpopularniejszego suchego szamponu w blogowym świecie jakim jest oczywiście Batiste. Kupiłam go będąc w Anglii (bez niego bym chyba nie wróciła do Polski ;)), ale z tego co wiem można go dostać także w Polsce w kosmetycznych sklepach internetowych z czego się bardzo cieszę, bo już kilka razy bardzo się sprawdził kiedy nie miałam czasu na umycie głowy a chciałam aby włosy wyglądały na bardziej świeże.


Ja posiadam wersje floral & flirty blush w największej butelce. Używam go dosyć często, zwłaszcza teraz, zimą ponieważ mam lenia jeśli chodzi o codzienne mycie głowy. Sprawdza się świetnie! Jeśli włosy są dzień lub dwa po myciu jest on niezastąpiony, niestety jeśli chodzi o dłuższe zwlekanie z myciem nie poradzi sobie on jeśli jesteście posiadaczkami przetłuszczających się włosów (ale czy taki kosmetyk w ogóle istnieje?). Ma bardzo przyjemny, delikatny zapach który z czasem wietrzeje i jest niewyczuwalny. Już mała ilość kosmetyku ładnie odświeży skórę głowy i sprawi że włosy lekko się uniosą i wyglądają jakby było iść dużo więcej, jest to dla mnie ogromny plus dlatego że moje włosy są raczej oklapnięte czego bardzo nie lubię. Jest jednak małe ALE... mianowicie zostawia on widoczną białą warstwę, jeśli dopiero macie zamiar użyć tego produktu pamiętajcie o tym aby dobrze wsmarować go w skórę bo inaczej będziecie wyglądały jakbyście miały siwe włosy. Wiem że jest też wersja dla brunetek gdzie spray jest ciemny ale akurat był wykupiony więc zdecydowałam się na ten. 

Sposób użycia:

* przepraszam za brak zdjęć na włosach, ale w zimowym świetle ciężko "uchwycić" pożądany efekt

Cena: £4,99
Dostępność: superdrug, boots, kosmetykomania, alledrogeria, allegro

Macie? Używacie? Jakie są Wasze wrażenia? :)

8 komentarzy:

  1. Nie mam, nie używam, ale zamierzam w przyszłości go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam,ale mam zamiar go kupić z czystej ciekawości,bo suchych szamponów zdecydowanie nie lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam właśnie na moje pierwsze szampony batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam, ale na pewno go kupię w niedalekiej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj bardzo bym chciała je wypróbować, ponoć mają wejść do drogerii to wtedy je sobie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podczas następnej wizyty w Anglii na pewno w niego zainwestuję.
    A jaka to jest pojemność? Bo tę standardową widziałam w Superdrug i Boots za 3 funty, często są w promocji :) Twój wygląda na większy. No i cena jest wyższa :D

    OdpowiedzUsuń