Prośba

Czesc!
Ja nadal jestem w Anglii, ale od czasu do czasu zaglądam na bloga. Dzisiaj zobaczyłam że Zu u której biore udzial w konkursie wstawiła zdjecia makijazy i tu moja prośba, pomożcie mi wygrać konkurs na jesienny look klikając 'lubie to' na facebooku na link: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=456271681090316&set=a.456270117757139.121510.234364773281009&type=1 z góry dziekuje!!!

P.S Zakupy w Anglii bardzo udane, jutro ide na kolejne ;)

Pozdrawiam!

Informacja :-)

Cześć!
Chciałam Was poinformować, że nie będzie mnie do 3 listopada, ponieważ wyjeżdżam na zasłużony odpoczynek do Londynu na zwiedzanie i zakupy :D. Z pewnością zdam obszerną relację oraz pokażę kolekcje kosmetyków, które kupie. Będzie czekać na Was zatem po moim powrocie dużo recenzji :-). Trzymajcie się i nie tęsknijcie ;-)!


Bobbi Brown Perfekcyjny Makijaż

Cześć Wszystkim!
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o mojej ulubionej książce o makijażu czyli Bobbi Brown Perfekcyjny makijaż, którą na pewno większość z Was kojarzy.
 Z pewnością każda z Was znajdzie w tym poradniku coś dla siebie. Jest tu wiele obszernie opisanych tematów  mogących Was zaciekawić takich jak typy skóry i jej pielęgnacja czy podstawy makijażu oka, ust i całej twarzy. Będzie ona przydatna dla osób początkujących, jak i tych bardziej zaawansowanych jeśli chodzi o makijaż ponieważ podzielona jest na dwa poziomy: Podstawowy i Mistrzowski.
W pierwszych rozdziałach możemy także przeczytać historię makijażu oraz opis pracy makijażysty z punktu widzenia autorki Bobbi Brown.
W rozdziale dotyczącym makijażu, na początku zostają nam przedstawione podstawowe narzędzia pracy makijażysty takie jak pędzle różnego rodzaju, gąbeczki czy beautyblendery. Każdy pędzel jest szczegółowo opisany jeśli chodzi o jego zastosowanie oraz użycie.
W kolejnych rozdziałach znajdziemy analizę kolorystyczną danych typów urody. Zarówno odcieni, które powinniśmy używać do malowania brwi czy ust. Dowiemy się także jakie kolory cieni pasują do naszej tęczówki, jak dobrać idealny podkład do naszej cery oraz to jakiego odcienia różu powinniśmy używać.
Znajdziemy tu także sposoby prawidłowego użycia korektora, różu, bronzera i rozświetlacza wraz z dokładnym miejscem ich aplikacji.

Kolejną rzeczą o której chciałabym wspomnieć makijaż "krok po kroku". Z pewnością będzie on bardzo pomocny dla każdej osoby dopiero uczącej się makijażu. Każdy krok jest opisany prostym językiem, dzięki czemu bez problemu wykonamy idealny makijaż.

Moim zdaniem jest to świetna książka dla osób zainteresowanych tematem makijażu. Polecam ją każdej kobiecie aby były świadome używania niektórych kosmetyków oraz ich aplikacji. Jeśli chodzi o osoby początkujące, po przeczytaniu tej książki bez większego problemu będą w stanie wykonać podstawowy makijaż oka. Natomiast osoby zaawansowane mogą dowiedzieć się kilku fajnych trików dzięki czemu makijaż będzie jeszcze bardziej efektowny. Jednym słowem POLECAM!

Dostępność: Empik, allegro
Cena: 79 zł

Makijaż na codzień w odcieniach niebieskiego

Raz na tydzień publikuje dla Was moje propozycje makijażu. Dziś mój dzienniak w odcieniach niebieskiego, który jest banalnie prosty w wykonaniu. Jeśli chcecie wiedzieć jak go zrobić napisze listę rzeczy które trzeba wykonać krok po kroku.
Jak wykonać makijaż:
1. Jakimkolwiek niebieski cień nakładamy na całą powiekę ruchomą.
2. Cielistym cieniem rozcieramy granice cienia aby nie było ostrych krawędzi.
3. Rysujemy czarną kreskę lekko ją wyciągając.
4. Dolną powiekę zaznaczamy czarnym cieniem 
5. Tuszujemy rzęsy

Użyte kosmetyki:
Twarz:
Podkład Ideal Cover Make Up
Puder Sephora Warm Nude
Brzoskwiniowy cień Yves Rocher

Oczy:
Niebieski cień Paese
Eyeliner Sephora
Czarny cień Inglot 68
Tusz Wibo Growing Lashes

Usta:
Błyszczyk Essence

Wkrótce mam zamiar przygotować dla Was tutoriale zdjęciowe, czy taka forma będzie Wam bardziej odpowiadać? Dajcie znać w komentarzach :)

Yves Rocher Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską

Dziś chciałabym powiedzieć Wam o moim ulubieńcu ostatnich miesięcy czyli o peelingu z firmy Ives Rocher. Gości on w mojej łazience od pół roku i jestem to już moje drugie opakowanie.


Opis producenta:
Orientalny peeling do ciała o działaniu złuszczającym, zawiera glinkę marokańską, puder z orzechów z drzewa arganowego i pestek moreli, olejek arganowy bio oraz wodę różaną. Zapach orientalny, ciepły, otulający. 


Moja opinia:
Jak już czytałyście wyżej jest to aktualnie mój numer jeden wśród peelingów. Należy on do peelingów gruboziarnistych dzięki czemu łatwo złuszcza martwy naskórek. Ma bardzo przyjemną konsystencje ponieważ nie jest zbyt lejąca ani zbyt gęsta oraz obłędny zapach, który na długi czas pozostaje na naszej skórze  świetnie ją nawilżając. Moim zdaniem jest on idealny na zime! Ma on niestety także swoje minusy takie jak cena. Musimy za niego zapłacić aż 60 zł, a jego wydajność jest niestety słaba. Całe opakowanie starcza na 2-3 miesiące przy używaniu go raz w tygodniu. Ja zawsze kupuje go z kuponem rabatowym -50%, więc nie jest tak źle :).
Plusy:
+ zapach
+ konsystencja
+ nawilżenie
+ nie podrażnia
+ świetnie ściera naskórek
Minusy:
- cena
- dostępność
- wydajność
Dostępność: sklepy Yves Rocher, internet
Cena: 61 zł/ 150ml

Macie ten peeling lub jakiś kosmetyk z kolekcji marokańskiej? Ja mam jeszcze żel pod prysznic, którego już niedługo zacznę testować :)

Porównanie paletek do brwi Catrice i Essence

Witajcie!
Dziś mam dla Was recenzje dwóch popularnych paletek do brwi z firmy Catrice i Essence.
Od dawna szukałam dobrej paletki bądź cienia do brwi (a mam lekkiego świra na tym punkcie ;)) który wreszcie by je okiełznał dlatego też dałam szanse tym dwóm paletkom.

U mnie bardziej sprawdziła się paletka z Essence ponieważ jej ciemniejszy kolor wreszcie mi odpowiada. Mam ciemne włosy dlatego szukałam czegoś odpowiedniego, nie za ciemnego aby moje brwi nie wyglądały nienaturalnie ani zbyt jasnego aby ich podkreślenie było widoczne. Według mnie jaśniejszy cień jest natomiast idealny dla blondynek. Oba cienie są bardzo dobrze napigmentowane dzięki czemu szybko można "podrasować" nasze brwi ;).

Paletka ta ma niestety niezbyt funkcjonalne opakowanie. Brakuje mi w niej dołączonego lusterka! A szablony kształtu brwi są jak dla mnie zbędnym dodatkiem.
Jeśli chodzi o paletke do brwi Catrice, nie spełniła moich oczekiwań, ponieważ oba cienie są jak dla mnie zbyt jasne i za mało napigmentowane. Aby wykonać makijaż brwi musiałam się długo z nią męczyć aby uzyskać zamierzony efekt, a na co dzień nie mam na to zbyt dużo czasu.

Do paletki Catrice mamy dołączony pędzelek, miniatrkę pęsety oraz grzebyk do rozczesywania brwi. Opakowanie jest bardzo solidne i u mnie ma ogromny plus za lusterko!
Na swatchu możemy zobaczyć ciemniejsze cienie z obu paletek. Swatch paletką Essence został wykonany jednym pociągnięciem, natomiast drugi - Catrice był nakładany kilkukrotnie.

Catrice 
Plusy:
+ funkcjonalne opakowanie
+ lusterko
+ bardzo dobre odcienie dla blondynek

Minusy:
- jak dla mnie za jasne odcienie
- ciężka aplikacja ze względu na słabą pigmentacje.
+ trwałość - cienie niestety znikały po kilku godzinach.

Essence:
Plusy:
+ idealne odcienie zarówno dla blondynek i dla brunetek
+ dobra pigmentacja cieni
+ trwałość
+ cena

Minusy:
- tandetne plastikowe opakowanie

Dostępność: drogerie Narura
Cena: Catrice: 15,99 zł Essence: 11,99zł

Używacie którejś z paletek do brwi? Jeśli tak to jakie są Wasz odczucia?

Makijaż ciemna zieleń

Cześć Wszystkim!

Chciałam Wam dzisiaj pokazać makijaż, który wykonałam na konkurs u Mademoiselle Zu (http://mademoiselle-zu.blogspot.com/) o nazwie "Jesienny Look". Postawiłam na ciemny kolor zieleni połączony z jasnym różowymi ustami. Zobaczcie same:


Jak wykonać makijaż:
1. Na całą powiekę ruchomą aplikujemy czarną kredkę i rozcieramy palcem.
2. Nakładamy ciemno zielony cień.
3. Kakaowym brązem rozcieramy granicę jednocześnie wychodząc ponad załamanie.
4. Czarnym cieniem rysujemy kreskę i tuszujemy rzęsy!



Użyte kosmetyki:
Twarz:
Podkład Paese Long Cover
Puder prasowany Mariza
Róż Vipera
Oczy:
Czarna kredka Yves Rocher
Zielony cień Kobo 214 Green Forest
Kakaowy cień Inglot 360
Czarny cień Inglot 63
Tusz Max Factor False Lash Effect
Usta:
Catrice Frozen Rose


Jak Wam się podoba? :)

Catrice - Frozen Rose

Na blogu nie pojawił się jeszcze post szminkowy, czas to zmienić! Pokaże Wam dzisiaj moją ostatnio ulubioną szminkę Catrice w kolorze nr. 130 Frozen Rose.


Swatch na ręce:
Oto jak prezentuje się na ustach:

Aktualnie jest to moja ulubiona szminka. Żałuje tylko że nie jest tak trwała jak się spodziewałam, ale mimo to i tak jest świetna :).

Dostępność: drogerie Natura
Cena: 17,99 zł

Jak Wam się podoba taki odcień?

Bioderma vs Bourjois

Czas na recenzje dwóch popularnych płynów micelarnych czyli płyn micelarny Bourjois oraz Bioderma. Recenzję można też nazwać tanio vs drogo ze względu na zupełnie różne ceny tych produktów. Bourjos jest odpowiednikiem taniego produktu natomiast Bioderma drogiego.

Składy:
Bourjois:
Aqua, Glycerin, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Poloxamer 184, Coco-Glucoside, Phenoxyethanol, Tetrasodium Edta, Sodium Methylparaben, Citric Acid, Propylene Glycol, Bht, Nymphaea Alba Root Extract
Bioderma:
Water (aqua), PEG-6 caprilic/capric glycerides, cucumis sativus (cucumber) fruit extract, mannitol, xylitol, rhamnose, fructooligosacharides, propylene glycol, disodium EDTA, cetrimonium bromide

Jedyne do czego można się "doczepić" to to, że płyn z Bourjois zawiera alkohol w postaci Phenoxyethanolu jako środka konserwującego.

Działanie:
Obydwa płyny micelarne dobrze radzą sobie z demakijażem, choć Bioderma lepiej radzi sobie z usuwaniem tuszu, nie trzeba wkładać siły w zmycie go co jest oczywiście wybawieniem.

Podsumowanie:
Od bardzo dawna byłam fanką płynu Bourjois, kupiłam niezliczoną ilość opakowań lecz z czasem zaczął podrażniać moje oczy (co zrzuciłam na moje zapalenie spojówek). Kiedy rozpoczęłam testowanie micela z Biodermy problem ciągle swędzących spojówek znikł. Aktualnie to Bioderma jest  moim numerem jeden wśród wszelkich tego typu płynów. Świetnie radzi sobie ze zmywaniem tuszu do rzęs, co było udręką przy Bourjois, należy jedynie przytrzymać dłużej wacik nasączony płynem na oku i lekko przetrzeć. Jest to bardzo ważny krok, który polecam osobom u których Bioderma się nie sprawdziła ze względu na słabe zmywanie makijażu oka.
Plusy:
Bourjois:                                                                               Bioderma:
+ dostępność                                                                        + wygodne opakowanie
+ cena                                                                                 + jest bezzapachowy
+ poręczne opakowanie                                                         + wydajność
+ jest bezzapachowy                                                             + nie podrażania
+ wydajność                                                                         + nie ma uczucia ściągnięcia
+ nie ma uczucia ściągnięcia                                                 + można go używać jaki tonik

Minusy:
Bourjois                                                                                  Bioderma:
- podrażnia oczy                                                                    - jedynie cena!
- zbyt dużo płynu wylewa się na wacik
- nie radzi sobie z mocno wytuszowanymi rzęsami                                                   



Cena: Bourjois 13 zł/ 250 ml, Bioderma 40zł/250ml (często można trafić na duże przeceny w SuperPharm).
Dostępność: Bourjois: Rossmann, Natura, SuperPharm, Hebe, internet; Bioderma: SuperPharm, Hebe, Apteki, internet

Makijaż ślubny/ wieczorowy

Dziś kolejna propozycja makijażu ślubnego bądź wieczorowego ze sztucznymi rzęsami. Jego wykonanie jest bardzo proste, myślę że każda z Was byłaby w stanie go odwzorować.


Jak wykonać makijaż:

1. Na całą powiekę ruchomą nakładamy  jumbo kredkę Sephora w perłowym odcieniu i rozcieramy palcem. Będzie ona stanowić bazę naszego makijażu dzięki czemu będzie bardzo trwały, a cienie się nie zrolują.
2. 3/4powieki pokrywamy różowym i brzoskwiniowym cieniem.
3. Resztę powieki ruchomej wychodząc lekko nad załamanie pokrywamy brązowym cieniem i mocno rozcieramy.
4.  Rysujemy kreskę eyelinerem lekko wychodząc poza powiekę.
5. Tuszujemy rzęsy i przyklejamy sztuczne.


Użyte kosmetyki:
Twarz:
Podkład Clinique Even Better Natural
Róż Vipera
Puder Mariza

Oczy:
Łososiowy cień Inglot 361
Brzoskwiniowy cień Sleek Paraguaya
Brązowy cień Inglot
Eyeliner Sephora
Rzęsy no name

Usta:
Błyszczyk Mariza
Błyszczyk Essence



Jak Wam się podoba taka propozycja makijażu? 
Dajcie znać jakiego rodzaju makijażem jesteście zainteresowane aby stworzyć tutorial :)

Clinique moisture surge

Nadszedł czas na recenzje produktu do twarzy, a mianowicie kremu firmy Clinique - moisture surge, który udało mi się kupić w promocji w Sephorze. Jest to jeden z najlepszych kremów do twarzy jaki kiedykolwiek miałam możliwość testować.


Opis producenta:
Nowy żel-krem Moisture Surge Extended Thirst Relief dzięki zaawansowanej technologii nawilżania i nowej mieszance naturalnych składników zatrzymuje wodę w skórze. Dzięki temu kosmetykowi skóra nie odczuje stresu związanego ze zmianami wilgotności powietrza i będzie mogła utrzymać właściwą równowagę nawilżenia.
Krem zachował tę samą konsystencję i działanie, jakie wykazywał jego poprzednik, Moisture Surge Extra Thirsty Skin Relief. Jednak ten produkt ma zintensyfikowane i przedłużone działanie. Został znacznie udoskonalony. Teraz dostosowuje się on do zmian w temperaturze i wilgotności w powietrzu, a skutki jego działania są odczuwalne przez 12 godzin. Po aplikacji skóra jest odświeżona i jędrna. Na jej powierzchni tworzy się jedwabista i delikatna powłoka, która minimalizuje widoczność drobnych zmarszczek. Krem zapewnia ochronę przed wolnymi rodnikami, minimalizuje skutki przesuszenia skóry i koi podrażnienia. Moisture Surge Extended Thirst Relief może być stosowany do wszystkich rodzajów skóry. Jest przetestowany alergologicznie i w 100 % bezzapachowy. Używa się go, jako uzupełnienie standardowej pielęgnacji Clinique w sysytemie 3 kroków - po umyciu twarzy mydłem, toniku złuszczającym i nałożeniu "podstawowego nawilżacza". Preparat można nakładać również w ciągu dnia na makijaż.
Moja opinia:
Krem jest idealny dla skóry suchej, delikatnie ją nawilżając nie zostawiając przy tym tłustej warstwy. Idealnie sprawdza się pod podkład, ponieważ szybko się wchłania i podkład nie roluje się. Po użyciu czuje że skóra jest mocno nawilżona bez efektu ściągnięcia. W dodatku jest bardzo wydajny, ponieważ już miała ilość produkty wystarcza na posmarowanie całej twarzy, głównie dzięki temu że ma konsystencje żelu. Nie posiada drażniącego, ostrego zapachu, wręcz przeciwnie jest bezzapachowy. Stosuje go zarówno na dzień jak i na noc, w obydwóch wariantach bardzo dobrze się sprawdza. Według mnie jedynym minusem tego kremu jest jego wysoka cena, ale z tego co się orientuje dosyć często są na niego promocje.
Skład:
Water, Cyclopentasiloxane, Butylene Glycol, Glycerin, Birch Bark Extract, Lady's Thistle Extract, Green Tea Leaf Extract, Saccharomyces Lysate Extract, Sucrose, Aloe Barbadensis Leaf Water, Trehalose, Hydroxyethyl Urea, Sorbitol, Oleth-10, Tromethamine, Caffeine, Hydrogenated Lecithin, Hydrolyzed Extensin, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Palmitoyl Olgiopeptide, Caprylyl Glycol, Dimethicone, Glyceryl Polymethacrylate, PEG-8, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/ VP Copolumer, Magnesuim Ascorbyl Phosphate, Carbomer, Hexylene Glycol, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Red 4 (CI 14700), Yellow 5 (CI 19140).

Dostępność: Sephora, Douglas, internet
Cena: 120zł/ 30 ml, 165 zł/50ml.

Używacie kremów Clinique? Jakie są Wasze wrażenia?

Jesienny makijaż inspirowany Katosu

Pogoda jest już typowo jesienna co skłoniło mnie do wykonania a zarazem odwzrowowania jesiennego makijażu inspirowanego Katosu. Kolory to oczywiście bordo i pomarańcz. Zapraszam na oglądania!

Makijaż Katosu:
Mój makijaż:
Jak wykonać makijaż?
1. Na całą powiekę nakładamy czarną kredkę i ją rozcieramy.
2. Na naszą "bazę" z kredki nakładamy bordowy cień. Pokrywamy nim całą powiekę ruchomą.
3. Ponad załamanie aplikujemy intensywny, pomarańczowy cień i rozcieramy.
4. Eyelinerem rysujemy kredkę lekko ją wyciągając.
4. Tuszujemy rzęsy i gotowe!

Użyte kosmetyki:
Twarz:
Podkład Lirene Ideal Cover Make Up
Puder Mariza
Bronzer Honolulu W7

Oczy:
Bordowy cień Kobo 114 Aubergine
Pomarańczowy paletka E.L.F
Eyeliner Sephora

Usta:
Błyszczyk Mariza
Błyszczyk Essence

Jak go oceniacie? Czy chociaż trochę przypomina makijaż Katosu? Dajcie znać w komentarzach :)

Błyszczyk firmy Mariza

Dzisiaj chciałam pokazać Wam błyszczyko - szminke firmy Mariza, którą dostałam na spotkaniu Świętokrzyskich Blogerek.


Od pierwszego użycia przepadłam, totalnie się w niej zakochałam! Jest bardzo kremowa dzięki czemu utrzymuje się na ustach przez bardzo długi czas. Jej kolor jest bardzo intensywny dlatego już niewielka ilość pokrywa pięknym kolorem całe usta.


Początkowo nie byłam przekonana co do koloru błyszczyka, ponieważ wydawał mi się ciemny, lecz na ustach wygląda on zupełnie inaczej, nazwałabym go kolorem nude. Nie nazwałabym go błyszczykiem lecz błyszczyko - szminką, ze względu na konsystencje.


Na swatchu-u widać dobrze jego intensywność, został on wykonany przy tylko jednej aplikacji błyszczyka.

Jestem wielką fanką tego błyszczyka, dlatego mam zamiar nabyć w przyszłości jeszcze kilka odcieni. Według mnie jedynym minusem jest słaba dostępność produktów tej firmy.

Pojemność: 8ml
Cena: 7,80 zł
Dostępność: konsultantki Mariza

Macie jakieś produkty firmy Mariza? Które z nich polecacie?

P.S Wkrótce odwzorowanie jesiennego makijażu Katosu, ktoś ciekawy? :)

Catrice Cucuba Salsa Cubana

Dzisiaj coś o najnowszej limitowance Catrice - Cucuba. Byłam bardzo ciekawa pigmentów, które mają świetne kolory na jesień. Zdecydowałam się na odcień Salsa Cubana.Sa jeszcze cztery: Sunny Side, Raggaeton, Havana Drum, Take It Mint.


Pigment przy sztucznym świetle wyglądał bardzo ładnie, pięknie się mienił więc postanowiłam go kupić. Następnego dnia, mając już pomysł na makijaż zabrałam się do dzieła. Jakie było moje zdziwienie kiedy pigmentu w ogóle nie było widać na oku! Ani na bazie, ani po zmieszaniu z Inglot Duraline, ani na mokro! Widać było jedynie lekko mieniące drobinki. Niestety z makijażu nic nie wyszło, a ciesze się że kupiłam tylko jeden z kilku odcieni pigmentów.

Oto jak pigment prezentuje się na ręce:
Pojemność: 2g
Cena: 12 zł
Dostępność: Drogerie Natura, Hebe, Douglas

Jak pigmenty sprawdzają się u Was? Macie kosmetyki z edycji Cucuba?

Blue Lagoon Make Up

Dzisiaj czas na makijaż. Bardzo kolorowy, dość odważny czyli połączenie granatu z pięknym turkusem.

Jak zrobić makijaż?
1. Cała powiekę pokrywamy cielistym cieniem
2. Granatowym cieniem zaznaczamy zewnętrzny kącik tworząc literę C
3. Na resztę powieki aplikujemy turkusowy cień i rozcieramy granice cieni kulkowym pędzlem
4. Rysujemy kreskę eyelinerem i tuszujemy rzęsy

Użyte kosmetyki:
Twarz:
Podkład Lirene Ideal Make Up Cover
Puder Sephora
Bronzer Honolulu

Oczy:
Granatowy cień Inglot 67
Turkusowy cień Inglot 117
Eyeliner Sephora
Tusz Max Factor False Lash Effect

Usta:
Konturówka i szminka Kobo
Błyszczyk Essence

Jak Wam się podoba? :)