Bioderma vs Bourjois

Czas na recenzje dwóch popularnych płynów micelarnych czyli płyn micelarny Bourjois oraz Bioderma. Recenzję można też nazwać tanio vs drogo ze względu na zupełnie różne ceny tych produktów. Bourjos jest odpowiednikiem taniego produktu natomiast Bioderma drogiego.

Składy:
Bourjois:
Aqua, Glycerin, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Poloxamer 184, Coco-Glucoside, Phenoxyethanol, Tetrasodium Edta, Sodium Methylparaben, Citric Acid, Propylene Glycol, Bht, Nymphaea Alba Root Extract
Bioderma:
Water (aqua), PEG-6 caprilic/capric glycerides, cucumis sativus (cucumber) fruit extract, mannitol, xylitol, rhamnose, fructooligosacharides, propylene glycol, disodium EDTA, cetrimonium bromide

Jedyne do czego można się "doczepić" to to, że płyn z Bourjois zawiera alkohol w postaci Phenoxyethanolu jako środka konserwującego.

Działanie:
Obydwa płyny micelarne dobrze radzą sobie z demakijażem, choć Bioderma lepiej radzi sobie z usuwaniem tuszu, nie trzeba wkładać siły w zmycie go co jest oczywiście wybawieniem.

Podsumowanie:
Od bardzo dawna byłam fanką płynu Bourjois, kupiłam niezliczoną ilość opakowań lecz z czasem zaczął podrażniać moje oczy (co zrzuciłam na moje zapalenie spojówek). Kiedy rozpoczęłam testowanie micela z Biodermy problem ciągle swędzących spojówek znikł. Aktualnie to Bioderma jest  moim numerem jeden wśród wszelkich tego typu płynów. Świetnie radzi sobie ze zmywaniem tuszu do rzęs, co było udręką przy Bourjois, należy jedynie przytrzymać dłużej wacik nasączony płynem na oku i lekko przetrzeć. Jest to bardzo ważny krok, który polecam osobom u których Bioderma się nie sprawdziła ze względu na słabe zmywanie makijażu oka.
Plusy:
Bourjois:                                                                               Bioderma:
+ dostępność                                                                        + wygodne opakowanie
+ cena                                                                                 + jest bezzapachowy
+ poręczne opakowanie                                                         + wydajność
+ jest bezzapachowy                                                             + nie podrażania
+ wydajność                                                                         + nie ma uczucia ściągnięcia
+ nie ma uczucia ściągnięcia                                                 + można go używać jaki tonik

Minusy:
Bourjois                                                                                  Bioderma:
- podrażnia oczy                                                                    - jedynie cena!
- zbyt dużo płynu wylewa się na wacik
- nie radzi sobie z mocno wytuszowanymi rzęsami                                                   



Cena: Bourjois 13 zł/ 250 ml, Bioderma 40zł/250ml (często można trafić na duże przeceny w SuperPharm).
Dostępność: Bourjois: Rossmann, Natura, SuperPharm, Hebe, internet; Bioderma: SuperPharm, Hebe, Apteki, internet

21 komentarzy:

  1. Wole Bioderme, po Bourjois mnie wysypalo :(

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam micele biodermy! wszystkie :) minusem tak jak mówisz jest tylko i wyłącznie ich cena... choć zdarzają się promocje :) trzeba korzystać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio kupiłam dwie butelki za 32 zł więc wyszła cena jak za Bioderme :)

      Usuń
  3. A ja lubię Bourjois, właśnie skończyłam drugie opakowanie i bardzo sobie go chwalę. U mnie idealnie wszystko zmywa, tusze normalne, wodoodporne, cienie w kremie i itp :p wszystko schodzi ładnie. Biodermy nie używałam i nie wiem czy w przyszłości się na nią skuszę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak będzie promocja to spróbuj i porównaj sobie :)

      Usuń
    2. Zobaczę czy będzie w promocji jak teraz będę w pl, to capnę ją sobie :3

      Usuń
  4. A miałam nadzieję, że Bourjois wygra:D Też lubię biodermę, ale makijaż usuwam olejkiem z biochemii urody, więc bioderma służyła mi tylko do przemywania zdemakijażowanej (omg co za słowo:D) twarzy, ale ze względu na cenę zastąpiłam ją hydrolatem oczarowym.

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie zdecydowanie lepiej sprawdza się bioderma, aktualnie używam wersji Sebium :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam i ten i ten, jednak dla mnie najlepsza jest bioderma zielona przeznaczona do skóry mieszanej, różowa mnie nie zachwyciła tak samo jak nie zachwycił mnie bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bioderma kusi, ale cena jak dla mnie zaporowa :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie wygrywa Bioderma, Burżuja nie trawię i chyba go wyleję, jak dalej będzie mnie tak wkurzał:D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja obecnie uzywam La Roche Posay i musze przyznac, ze ten napewno wygrywa z Bourjois, Biodermy niestety jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ten płyn z Bourjois;-) Biodermy nie próbowałam;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Baaardzo chce wypróbować tą sławną Bioderme lecz ta cena mnie przeraża ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny blog. Kosmetyki z Biodermy są świetne. Dodaje do ulubionych i zapraszam do siebie :) Polub, skomentuj, odwdzięcz się. Zapraszam :) http://liliannakim.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bioderme już biegnę kupić:) dobra reklama :)

    zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja chyba w ogóle zrezygnuję z miceli i przejdę z powrotem do mleczek .

    OdpowiedzUsuń
  15. akurat ostatnio zastanawiałam się, który wybrać! nie kupiłam żadnego, szkoda, że wcześniej nie znalazłam Twojego bloga...
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. a u mnie Bourjois sprawuje się super!
    p.s. przy okazji zapraszam na pachnący konkurs Bath&Body Works :)

    OdpowiedzUsuń