Porównanie podkładów Catrice + dzisiejszy haul

Cześć!
Dzisiaj mam dla Was recenzje dwóch podkładów firmy Catrice - Infinite Matt Make up (puder matujący) oraz Photo Finish Liquid Fundation 18h (długotrwały podkład do twarzy). Przepraszam za jakość podkładów, ale są juz na wykończeniu :-)



Swatche:



Oto co oferuje nam producent:
Infinite Matt:
Matujący make up z 18h efektem `shine control`. Zawiera pigmenty odbijające światło. Zapewnia średnie lub mocne krycie bez efektu maski. Dzięki mocnemu nawilżeniu i beztłuszczowej konsystencji, make up nie wysusza skór, a pozostawia uczucie gładkiej i delikatnej cery pełnej naturalnego blasku.

Photo Finish:
Dla doskonałego, wyglądu cery: Photo Finish Foundation Liquid 18h z Soft Focus Effect. Dzięki pigmentom odbijającym światło, sprawia, że ​​cera wygląda gładko i promiennie do 18 godzin. Bezolejowa formuła.

Moje wrażania:
Obywa te podkłady są moimi absolutnymi ulubieńcami i jak wierny pies zawsze do nich wracam choć często kusi mnie testowanie nowych. Infinite Matt polecam bardziej na zimę gdyż ma zdecydowanie cięższą konsystencję. Jest dobrze kryjący, ale absolutnie nie tworzy efektu maski, nie podkreśla suchych skórek co często zdarza się w moim przypadku. Jeśli macie skórę tłustą będzie to dla Was na pewno dobry podkład, ale po kilku godzinach na pewno będziecie musiały przypudrować twarz. Photo Finish natomiast jest bardziej podkładem na lato, jest bardzo leciutki i przepięknie pachnie, dla mnie jest idealny na gorące dni!


Ogólne plusy:
+ bardzo dobrze dopasowuje się do koloru skóry
+ gama kolorystyczna dopasowana zarówno dla osób bladych jak i opalonych
+ dozownik z pompką 
+ nie tworzy efektu maski, a ma bardzo dobre krycie
+ nie zbiera sie w załamaniach
+ nie zapycha
+ opakowanie - szklana buteleczka
+ bardzo ładny zapach 

Minusy:
- nie matuje skóry na 18h jak obiecuje producent (ale czy to byłoby możliwe w jakimkolwiek podkładzie?)

Cena: 25 zł
Dostępność: Jedynie w drogeriach Natura

A teraz dzisiejszy haul:

Precyzyjny eye liner w piskau z Golden Rose, który od dzisiaj jest moim numerem jeden w tworzeniu kresek:


Cena: 16,90 zł

Kolejną rzeczą której nie mogłam sobie odmówić w Naturze to cień w kremie Catrice w kolorze Lord of the Blings. Wkrótce makijaż z jego użyciem.


Cena: 15 zł
Dajcie znać czy miałyście do czynienia z podkładami Catrice i jak się u Was sprawdziły. Pozdrawiam!

9 komentarzy:

  1. nie wiedziałam nawet nigdy tej firmy na własne oczy, ale widzę, że ten shine control by się dla mnie nadał :D no le skoro nie widziałam nigdzie, to raczej u siebie nie dostanę, jak zwykle kurde :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam jeszcze żadnego podkładu z Catrice, chociaż mam nadzieję to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest rewelacyjny! Dostaniesz go w każdej Naturze. Właściwie firma Catrice ma tylko te dwa podkłady i oba są moimi KWC :)

    OdpowiedzUsuń
  4. infinie matt, kusi mnie już od dłuższego czasu, nie słyszałam o nim żadnej niepochlebnej opinii, ale jakimś cudem nigdy go nie kupiłam; muszę w końcu to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pieknie Ci idzie prowadzenie bloga widze,niezle :) ja sobie ost kupilam photo finish i nie narzekam,fajnie pachnie co najbardziej przyciaga uwage. najbardziej potrzebny mi jest do sesji,szczegolnie domowych ale widze,ze chyba i na co dzien go bede nosic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno nie będziesz żałować że kupiłaś. Obywa podkłady są moimi KWC, jeden na lato drugi na zime :-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie ten podkład Catrice, skoro piszesz, że jest lekki ;)

    +
    Zapraszam do mnie na rozdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Catrice to całkiem przyzwoita firma. Ja jednak nie bardzo mogę się przekonać do ich podkładów. Uwielbiam za to szminki, cienie i lakiery :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Szminki i lakiery też są świetne. Także za nimi przepadam :-)

    OdpowiedzUsuń