Now it's time for make-up

Tak jak obiecałam dzisiaj zdjęcie makijażu z użyciem ostatnio opisywanego cienia Kobo w kolorze Green Pistachio. Oto efekt z bliska:



+ fryzura:


Użyte kosmetyki:
Podkład - Ingrid Mineral Silk and Lift
Puder Sephora w odcieniu warm nude
Brwi - Inglot 329
Cienie: Brązowy Inglot 465, Pistacjowy - Kobo, Perłowy w kącikach Inglot 395
Czarny Eye liner Inglot
Tusz - Wibo Extreme Lashes

A teraz pokaże Wam coś ciekawego, co nabyłam wczoraj w Sephorze:


Jest to elektryczna zalotka - Heated Lash Curler. Podobno bardzo ładnie podkreśla rzęsy co dla mnie jest wybawieniem bo jak widzicie na zdjęciu moje rzęsy są proste mimo różnych technik malowania. Mam nadzieje, że to cudo się u mnie sprawdzi. Wkrótce recenzja, jesteście ciekawe? :-)

14 komentarzy:

  1. Mam coś podobnego z Japanesque i na dniach zamierzam zrecenzować :) Ciekawa jestem, czy ansze wrażenia będą podobne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny makijaż :) mam cień pistachio Kobo, ale mój ma bardziej zielonkawy odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. w sumie to wyglada jak dziwna szczoteczka do zebow;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiadam grupowo, bo nie działa mi opcja odpowiedzi na indywidualny komentarz.
    elle - w takim razie obserwuje Twojego bloga aby zobaczyć recenzję
    Ann - cień kobo rzeczywiście ma zielonkawy odcień lecz gdy się go nałoży jest nieco ciemniejszy a w połączeniu z brązem wychodzi coś takiego jak u mnie
    Zu - masz racje, ale nie ważne jak wyglada, byle by było skuteczne :P

    OdpowiedzUsuń
  5. O wow, ale ładny makijaż! W ogóle chciałam Cię zaobserwować, ale mi jakiś błąd wyskoczył ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi czasem też wyskakuje jak oglądam inne blogi, ale trzeba po jakimś czasie spróbować ponownie i juz sie da :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny makijaż, naprawdę. A fryzura...bardzo, bardzo mi się podoba! Chyba masz dobrego fryzjera:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne uczesanie ;)
    a zalotkę z chęcia bym wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dopracowany, ładny makijaż ;)
    Fryzurka też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń