Kolorówka

W żadnym z postów nie publikowałam jeszcze kolorówki, a więc dzisiaj przyszedł na to czas :D. W czerwcu nabyłam kilka rzeczy firmy KOBO, ponieważ bardzo często pojawiały się na nie promocje. Między innymi szminki, cienie czy pigmenty.
Jeśli chodzi o cienie, to wcześniej nie kupowałam ich ponieważ pojedyńcze kosztowały 13.99 zł, a Inglota 10 zł, dlatego zawsze wybierałam te drugie. Jednak ostatnio cienie były w promocyjnej cenie 8,99 zł i skusiłam się na kilka.

Pierwszy w odcieniu Green Pistachio, drugi Wild Strawberry:





Pigment w kolorze Cornflower:


Obraz 3 piękne szminki:




Jakie są Wasze doświadczenia z marką KOBO? Polecacie czy nie?

16 komentarzy:

  1. ilekroć byłam w Naturze, półka z kosmetykami KOBO przyciągała mnie widokami, a odpychała cenami, więc niestety nie miałam okazji nic przetestować, ale bardzo chętnie dowiem się, jak się spisują kosmetyki, a zwłaszcza cienie do powiek. swoją drogą wybrałaś naprawdę pięęękne kolory ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje bardzo! Juz w sobote na wesele użyje jeden z nich także na pewno będzie recenzja z makijażem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. KOBO ma lepsze i gorsze kosmetyki. Ale moim ulubionym jest cień Golden Rose - śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie działa mi opcja odpowiadania, wiec musze napisać komentarz. O cieniu golden rose czytałam juz na jakimś blogu, wiec gdy tylko zobaczyłam promocje w naturze popedziłam po niego, ale akurat go nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam od nich podkład i z niego jestem zadowolona w miare. Ostatnio kiedy są przeceny kupiłam 4 pigmenty, baze pod pigmenty, dwa cienie i paletke z 2 cieniami. Ciekawe jak się będą sprawować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie obserwuje aby zobaczyć efekty :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, a ja jeszcze do czynienia z KOBO nie miałam, trzeba nadrobić ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo mnie ciekawią te pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic nigdy nie miałam z Kobo, ciekawi mnie czy cienie są dobrze napigmentowane..??pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi się, że bardzo dobrze. Jutro bede robić makijaż na wesele także na tygodniu na pewno wstawie to sama zobaczysz :). Co do malinowego to też mam pewien pomysł, ale to juz niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. podobają mi się te kolory;)
    Pozdrawiam.
    Y.

    OdpowiedzUsuń
  13. Polecam cienie wypiekane z KOBO ;) w szczególności nr 305 ma obłedny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieniami marki Kobo jestem zawiedziona:(
    Zaczynając przygodę z makijażem marzyłam o kolorowych cieniach i z takimi rozmarzonymi oczami patrzyłam na szafeczkę z produktami Kobo.
    Przyszedł czas na spełnienie marzeń i wielkie zdziwienie oraz rozpacz.
    Kupiłam 2 cienie: żółć i granat jako wkłady do paletki. Testery były nieziemskie, napigmentowane i takie prawie `kremowe`, a ja co mam? Twarde jak skała, przy rozcieraniu na powiece znikają, trzeba się namęczyć by był kolor na powiece.
    Czy mój romans się z tą marką zakończył? Niee..:) Jestem bardzo zadowolona z podkładów, pigmentów i szminek:)

    OdpowiedzUsuń